To nie są zwykłe półki. To przygotowane otoczenie Montessori.
Tutaj dziecko nie siedzi w ławce i nie przepisuje z tablicy. Tutaj samo sięga po mapę, układa świat z puzzli, liczy na złotych koralikach i opiekuje się klasowym pupilem.
Bo najlepiej uczymy się wtedy, gdy możemy dotknąć, sprawdzić i zrobić SAMEMU. Duma nas rozpiera jak na to patrzymy! 
