Drodzy Absolwenci „Szkoły na Górce”!
Minęło już prawie 90 lat, odkąd pierwsi uczniowie zasiedli w szkolnych ławach Naszej Szkoły. To szacowny wiek. Jest nas już kilka tysięcy.
Różnie potoczyły się Wasze losy, ale wszyscy w jakimś okresie swojego życia pokonywaliście drogę na górkę, zawarliście tutaj przyjaźnie, macie wspólne szkolne wspomnienia (te dobre i te mniej).
Jeżeli jesteś Absolwentem lub ktoś z Twoich bliskich uczył się w naszej szkole, prosimy o zamieszczenie krótkiego wpisu poniżej.
Podziel się z nami informacją, co u Ciebie słychać? Jak potoczyły się Twoje losy? Może chcesz przywołać swoje wspomnienia…? A może ktoś z Twoich bliskich jest sympatykiem „Szkoły na Górce”? Gorąco zapraszamy wszystkich chętnych do wyrażania swoich refleksji, bo to właśnie Wy tworzycie historię tej szkoły.
Jeśli to możliwe prosimy o podanie roku ukończenia szkoły.
Ciepło wspominam Panią Teresę Stolorz, która była moją wychowawczynią w klasie IV -VIII. Pamiętam dyrektora Pana Włodzimierza Stachonia, Panią dyrektor Krystynę Michałowy.
Niesamowity sentyment mam do szkolnego sklepiku, gdzie można było kupić drożdżówki, prażynki, lemoniadę w woreczku no i oczywiści, a i przede wszystkim należy wspomnieć o przemiłej, przesympatycznej Pani Halinie Pohl, która zawsze z uśmiechem, zawsze radosna, z miłym słowem sprzedawała nam te łakocie.
Gdy na każdej przerwie tłum uczniów biegł w kierunku sklepiku i jedyne co nas zatrzymywało to ławka pełniąca funkcję lady sklepowej i bywało też tak, że z ową „ladą” ta oto młodzież zatrzymywała się już prawie w środku sklepiku, wtedy można było zobaczyć, po minie pani Haliny, że pewne granice zostały mocno przekroczone i trzeba to jak najszybciej naprawić 🙂
Pamiętam również kółka teatralne, które prowadziła Pani Anna Pawlik, na których mieliśmy próby do „Kopciuszka” później też i do Jasełek, wtedy to był ważny moment, ponieważ na którejś z prób zobaczyliśmy młodą panią polonistkę, a to była ………. obecna Pani dyrektor - Pani Anna Kubica :-)... Collapse
