Minęło już prawie 90 lat, odkąd pierwsi uczniowie zasiedli w szkolnych ławach Naszej Szkoły. To szacowny wiek. Jest nas już kilka tysięcy.
Różnie potoczyły się Wasze losy, ale wszyscy w jakimś okresie swojego życia pokonywaliście drogę na górkę, zawarliście tutaj przyjaźnie, macie wspólne szkolne wspomnienia (te dobre i te mniej).
Jeżeli jesteś Absolwentem lub ktoś z Twoich bliskich uczył się w naszej szkole, prosimy o zamieszczenie krótkiego wpisu poniżej.
Podziel się z nami informacją, co u Ciebie słychać? Jak potoczyły się Twoje losy? Może chcesz przywołać swoje wspomnienia…? A może ktoś z Twoich bliskich jest sympatykiem „Szkoły na Górce”? Gorąco zapraszamy wszystkich chętnych do wyrażania swoich refleksji, bo to właśnie Wy tworzycie historię tej szkoły.
Jeśli to możliwe prosimy o podanie roku ukończenia szkoły.
Jan Chwiędacz Burmistrz Miasta Imielin 1995-2024, rok ukończenia szkoły 1971
z Imielin napisał/a 5 stycznia 2026 o 14:37
,,Szkoła na górce’’ to część historii mojego życia i pracy zawodowej. Już od siódmego roku życia, kiedy rozpocząłem naukę w ośmioletniej szkole podstawowej a później jako Burmistrz Miasta kiedy to sprawowałem nadzór nad funkcjonowaniem i rozwojem tej placówki. Szkoła się zmieniała - od stagnacji, kiedy byliśmy administracyjną częścią Mysłowic aż do rozwoju i przekształcenia w nowoczesną placówkę, kiedy odzyskaliśmy samodzielność samorządową w 1995 roku. Szkoła posiada obecnie nowoczesną bazę dydaktyczną, sportową, wyposażenie które nie jedna szkoła na Śląsku czy w Polsce może nam pozazdrościć. Jednakże od kiedy pamiętam w szkole zawsze była kompetentna, pełna zaangażowania oraz o wysokich kwalifikacjach kadra pedagogiczna. Wspominając czasy mojego uczęszczania do szkoły to utkwiły mi w pamięci zajęcia z wychowania fizycznego, które prowadził p. W. Stachoń na korytarzu szkoły (ponieważ sali gimnastycznej wtedy nie było). Gdy była ładna pogoda to na klepisku boiska szkolnego mieliśmy zajęcia, z których wracaliśmy z okaleczonymi kolanami. Również utkwiły mi w pamięci akademie szkolne na korytarzu, na których zawsze była oprawa artystyczna w postaci występu grupy instrumentalnej, którą prowadził p. W. Stachoń. Zespół składał się z akordeonistów i gitarzystów, w którym między innymi występował znakomity dzisiaj gitarzysta Grzegorz Kapołka. Z podziwem i uznaniem słuchaliśmy tych występów. Życzę szkole dalszego harmonijnego rozwoju, wspaniałych absolwentów a nauczycielom satysfakcji i zadowolenia z pracy w tej placówce.
,,Szkoła na górce’’ to część historii mojego życia i pracy zawodowej. Już od siódmego roku życia, kiedy rozpocząłem naukę w ośmioletniej szkole podstawowej a później jako Burmistrz Miasta kiedy to sprawowałem nadzór nad funkcjonowaniem i rozwojem tej placówki. Szkoła się zmieniała - od stagnacji, kiedy byliśmy administracyjną częścią Mysłowic aż do rozwoju i przekształcenia w nowoczesną placówkę, kiedy odzyskaliśmy samodzielność samorządową w 1995 roku. Szkoła posiada obecnie nowoczesną bazę dydaktyczną, sportową, wyposażenie które nie jedna szkoła na Śląsku czy w Polsce może nam pozazdrościć. Jednakże od kiedy pamiętam w szkole zawsze była kompetentna, pełna zaangażowania oraz o wysokich kwalifikacjach kadra pedagogiczna. Wspominając czasy mojego uczęszczania do szkoły to utkwiły mi w pamięci zajęcia z wychowania fizycznego, które prowadził p. W. Stachoń na korytarzu szkoły (ponieważ sali gimnastycznej wtedy nie było). Gdy była ładna pogoda to na klepisku boiska szkolnego mieliśmy zajęcia, z których wracaliśmy z okaleczonymi kolanami. Również utkwiły mi w pamięci akademie szkolne na korytarzu, na których zawsze była oprawa artystyczna w postaci występu grupy instrumentalnej, którą prowadził p. W. Stachoń. Zespół składał się z akordeonistów i gitarzystów, w którym między innymi występował znakomity dzisiaj gitarzysta Grzegorz Kapołka. Z podziwem i uznaniem słuchaliśmy tych występów.
Życzę szkole dalszego harmonijnego rozwoju, wspaniałych absolwentów a nauczycielom satysfakcji i zadowolenia z pracy w tej placówce.... Collapse