Drodzy Absolwenci „Szkoły na Górce”!
Minęło już prawie 90 lat, odkąd pierwsi uczniowie zasiedli w szkolnych ławach Naszej Szkoły. To szacowny wiek. Jest nas już kilka tysięcy.
Różnie potoczyły się Wasze losy, ale wszyscy w jakimś okresie swojego życia pokonywaliście drogę na górkę, zawarliście tutaj przyjaźnie, macie wspólne szkolne wspomnienia (te dobre i te mniej).
Jeżeli jesteś Absolwentem lub ktoś z Twoich bliskich uczył się w naszej szkole, prosimy o zamieszczenie krótkiego wpisu poniżej.
Podziel się z nami informacją, co u Ciebie słychać? Jak potoczyły się Twoje losy? Może chcesz przywołać swoje wspomnienia…? A może ktoś z Twoich bliskich jest sympatykiem „Szkoły na Górce”? Gorąco zapraszamy wszystkich chętnych do wyrażania swoich refleksji, bo to właśnie Wy tworzycie historię tej szkoły.
Jeśli to możliwe prosimy o podanie roku ukończenia szkoły.
Pierwsze znajomości, przyjaźnie, a nawet pierwszy całus w policzek przy układaniu nożyczek do koszyczków - małe rzeczy,
a głęboko zakorzenione w pamięci zawsze wspominam z uśmiechem na twarzy. 🙂
Kolejny etap - pasowanie na ucznia, pierwsza klasa i najwspanialsza wychowawczyni ever <3 Pani Ela Osoba - kobieta anioł - na samą myśl cieplej robi się na serduszku 🙂
Chórek „Iskierki” i przeglądy śląskich piosenek (do dzisiaj pamiętam teksty) Zielona Szkoła - pierwsze rozstanie z rodzicami aż na trzy tygodnie - czas radości, szaleństwa, ale także tęsknoty
i wzruszeń (życie bez telefonów też istniało).
Nadszedł w końcu czas reformy szkolnictwa - wprowadzenie Gimnazjum. Byliśmy drugim rocznikiem owej reformy…czy żałuję??? Nie!!!
Patrząc wstecz - miałam super klasę i fajnego wychowawcę Pana Marcina Kaczora.
Gwar na przerwach, przesiadywanie pod sklepikiem, w okresie letnim przy murach boiska, a po lekcjach gorąca czekolada z bitą śmietaną u „Chopa”.
Dyskoteki, wiadomo najlepsze na szkolnym korytarzu, a wycieczki i rajdy organizowane przez Pana Marcina - niezapomniane chwile 🙂
Całe grono pedagogiczne w jakiś sposób zostawiło ślad w pamięci: lekcje j. polskiego dzięki Pani Ani Kubicy -były przyjemne
i rzeczowe, chemia - nikt tak nie potrafił wytłumaczyć jak pierwiastki się łączą w pary na imprezie jak Pan Tadek Brysz, matematyka - czasem było ciężko, ale Pani Teresa Stolorz potrafiła wytłumaczyć tak, żeby było prosto, dziękuję za lekcje historii Panu Mariuszowi Gąsiorczykowi - matura poszła gładko 🙂
Dzisiaj jako matka cieszę się, że moje dzieci mogą uczyć się
w „Szkole na Górce” - Mojej Szkole 🙂
P.S. Kochany roczniku ’87 w przyszłym roku znowu się bawimy - wkrótce szczegóły :)... Collapse
