Drodzy Absolwenci „Szkoły na Górce”!

Minęło już prawie 90 lat, odkąd pierwsi uczniowie zasiedli w szkolnych ławach Naszej Szkoły. To szacowny wiek. Jest nas już kilka tysięcy.

Różnie potoczyły się Wasze losy, ale wszyscy w jakimś okresie swojego życia pokonywaliście drogę na górkę, zawarliście tutaj przyjaźnie, macie wspólne szkolne wspomnienia (te dobre i te mniej).

Jeżeli jesteś Absolwentem lub ktoś z Twoich bliskich uczył się w naszej szkole, prosimy o zamieszczenie krótkiego wpisu poniżej.

Podziel się z nami informacją, co u Ciebie słychać? Jak potoczyły się Twoje losy? Może chcesz przywołać swoje wspomnienia…?  A może ktoś z Twoich bliskich jest sympatykiem „Szkoły na Górce”? Gorąco zapraszamy wszystkich chętnych do wyrażania swoich refleksji, bo to właśnie Wy tworzycie historię tej szkoły.

Jeśli to możliwe prosimy o podanie roku ukończenia szkoły.

Dodaj nowy wpis

 
 
 
 
 
 
Pola oznaczone * są wymagane.

Możliwe, że Twój wpis będzie widoczny w księdze gości dopiero po tym, jak go przejrzymy.
Zastrzegamy sobie prawo do edytowania, usuwania lub niepublikowania wpisów.
Agata z 8A - absolwentka 1989 r. Agata z 8A - absolwentka 1989 r. z Imielin napisał/a 13 maja 2026 o 23:13
Okres uczęszczania do szkoły podstawowej był beztroskim czasem. Pamiętam mroźne zimy obfitujące w duże ilości śniegu, a za płotem szkoły Wapiyniok, z którego zjeżdżaliśmy, na czym popadło. Cali mokrzy, ale zadowoleni wracaliśmy do domów. Oczywiście nie mogę pominąć nacierania śniegiem dziewczyn po skończonych lekcjach przez chłopaków..... Miło wspominam również reprezentowanie szkoły na zawodach międzyszkolnych jak i wycieczki klasowe, które były regularnie organizowane przez wychowawczynię. Przy dużym zaangażowaniu rodziców prażoki co roku we wrześniu u Tomka, no i lekcje religii w salkach przy probostwie.
Okres uczęszczania do szkoły podstawowej był beztroskim czasem. Pamiętam mroźne zimy obfitujące w duże ilości śniegu, a za płotem szkoły Wapiyniok, z którego zjeżdżaliśmy, na czym popadło. Cali mokrzy, ale zadowoleni wracaliśmy do domów. Oczywiście nie mogę pominąć nacierania śniegiem dziewczyn po skończonych lekcjach przez chłopaków..... Miło wspominam również reprezentowanie szkoły na zawodach międzyszkolnych jak i wycieczki klasowe, które były regularnie organizowane przez wychowawczynię. Przy dużym zaangażowaniu rodziców prażoki co roku we wrześniu u Tomka, no i lekcje religii w salkach przy probostwie.... Collapse
Proszę czekać…